REKLAMA REDAKCJA FORUM
< wróć do wiadomości
Z „Jagą” poszło gładko. Czas na mistrza Polski
23.02.12 | 02:10 | Maciej Urban

– Przyjechaliśmy po zwycięstwo, a wracamy z niczym – w taki oto sposób Grzegorz Rasiak podsumował spotkanie pomiędzy Koroną, a Jagiellonią, które zakończyło się wynikiem 2:0 dla gospodarzy. Kielczanie na inaugurację rundy wiosennej zaprezentowali się bardzo dobrze, ale prawdziwy test nadejdzie dopiero w meczu Wisłą.   

Przypomnijmy: w poniedziałek drużyna prowadzona przez Leszka Ojrzyńskiego, za sprawą dwóch goli Łukasza Jamroza, pewnie pokonała na kieleckiej arenie Jagiellonię Białystok. I to właśnie postawa 22-letniego wychowanka kieleckiego zespołu wywołała największe zdziwienie wśród kibiców. Jamróz bohaterem? Ten fakt nie zaskoczył Grzegorza Rasiaka. – Obie ekipy mogą liczyć na każdego spośród swoich zawodników. Niezależnie od tego, kto pojawiłby się na boisku, wiedzieliśmy jaki futbol gra Korona i z czym możemy się liczyć. Wyszło tak, że młody chłopak wszedł ma murawę, strzelił dwie bramki i chwała mu za to – mówił niepocieszony piłkarz gości.

Zdegustowany porażką był również inny doświadczony snajper „Jagi”, Tomasz Frankowski. Były reprezentant Polski żałował, że nie wykorzystał dogodnej okazji z 23. minuty starcia. – Umówmy się – nie jestem jakimś super dryblerem i nigdy sobie takich sytuacji nie stwarzałem, a tutaj do szczęścia mało brakowało. Gdyby nie grube udo Pavola Stano, piłka być może znalazłaby się w siatce. Myślę, że Grzesiek Rasiak też miał okazje, które mógł zamienić na bramki. Nie tylko skuteczność szwankowała. Polegliśmy też przez błędy indywidualne. Szkoda tego pierwszego gola, który w pewnym stopniu ustawił tę potyczkę. Próbowaliśmy potem coś zdziałać, ale biliśmy głową w mur. Kielczanie skutecznie bronili się przed każdą akcją – stwierdził.

Przy najdogodniejszej okazji Jagiellonii błąd popełnił Hernani, który łatwo dał się ograć Frankowskiemu. Jednak Brazylijczyk w swoim ostatnim meczu w barwach Korony, poza tą sytuacją, nie zawiódł i jak sam przyznał, starał się zagrać jak najlepiej potrafi. – Przed pierwszym gwizdkiem nawet nie myślałem o tym, że jest to moje ostatnie starcie w tej drużynie. Skupiłem się na grze i walce o zwycięstwo. Kiedy już wygraliśmy, byłem trochę w szoku, bo kibice podziękowali i krzyczeli moje imię. Tutaj zawsze przyjemnie było grać i mam nadzieję, że już wkrótce się tu spotkamy.

Dla Hernaniego była to sto osiemdziesiąta potyczka w żółto-czerwonym trykocie. Były defensor Korony przeszedł do I-ligowej Pogoni Szczecin, która walczy o powrót na najwyższy szczebel rozgrywek. – Dziękujemy Scottiemu, że spędził w Kielcach ponad sześć lat – zaznaczył Jacek Kiełb.

Pomocnik wypożyczony z Lecha Poznań wypowiedział się również na temat starcia z Jagiellonią. – Jesteśmy zadowoleni z tej potyczki. Mimo pewnych błędów, zrealizowaliśmy praktycznie wszystkie założenia. Od początku graliśmy ofensywnie i pewnie, natomiast w drugiej połowie nie postawiliśmy w bramce „autobusu” czekając na zakończenie spotkania, tylko w dalszym ciągu próbowaliśmy zdobyć kolejnego gola – przyznał „Ryba”.

Kielczanie dzięki temu zwycięstwu wskoczyli na siódme miejsce w tabeli ekstraklasy. Tuż przed „żółto-czerwonymi” z tą samą ilością „oczek” plasuje się Wisła Kraków, z którą Korona zagra na wyjeździe już w najbliższą niedzielę. Czy szanse obu zespołów na wygraną można ocenić na wyrównane? Według zakładów bukmacherskich goście mają małe szanse na pokonanie „Białej Gwiazdy”. Jednak ekipie Ojrzyńskiego z pewnością sprzyja podwójna mobilizacja na spotkania z krakowską drużyną, dziurawa jak sito defensywa Wisły oraz ich czwartkowe starcie z Standardem Liege w europejskich pucharach, które z pewnością odbije się na ich dyspozycji w ligowej potyczce.

Korona? A może Wisła? Kto w niedzielę zdobędzie trzy punkty?

Fot. Grzegorz Tatar / Paula Duda


< wróć do wiadomości


     

     


Wasze komentarze

eldo (23-02-2012 09:37)
jazda z k.... Korono jazda z k....!
koroniarz (23-02-2012 15:07)
Ryba daj zwycięstwo!!!
kibic korony (23-02-2012 15:40)
Każdy to powie Korona rządzi w Krakowie!!! Jedziemy wygrać!!!
pawlos2007 (23-02-2012 21:32)
KORONO JESTEŚMY Z TOBĄ, NIE OPUŚCIMY CIĘ, NIGDY CIE NIE ZDRADZIMY, BO MY KOCHAMY CIĘ !!!!! KORONA!!! WYGRAMY TO!:))
sander (24-02-2012 13:36)
Moze znowu Kielb zalatwi Wisle .... dobrze by bylo.
koroniarz (24-02-2012 17:41)
Ryba nasz scyzoryk!!!

Nazwa użytkownika:
Redakcja CKsport.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy, są one wyłącznie niezależnymi opiniami czytelników. Redakcja zastrzega sobie jednak prawo usuwania komentarzy, które obrażają innych, zawierają treści wulgarne i rasistowskie itp.
< wróć do wiadomości
Kadra
Następny mecz

W następnym sezonie.

Ostatni mecz
1:030. kolejka
Legia Warszawa vs Korona Kielce06.05.2012 17:00

Korona wciąż bez zwycięstwa na Łazienkowskiej. Żółto-czerwoni długo walczyli z legionistami na ich terenie, ale w końcu kielczan załatwił Rafał Wolski, który perfekcyjnie wykonał rzut wolny. Żółto-czerwoni mieli swoje szanse, lecz nie potrafili ich zamień na bramki. Ostatecznie Korona zajęła na koniec sezonu 5. miejsce.

Tabela Korony
DrużynaPktBramki
1. Śląsk Wrocław5647 - 31
2. Ruch Chorzów5544 - 28
3. Legia Warszawa5342 - 17
4. Lech Poznań5242 - 22
5. Korona Kielce4834 - 29
6. Polonia Warszawa4533 - 32
7. Wisła Kraków4329 - 26
8. Górnik Zabrze4236 - 30
9. Zagłębie Lubin4036 - 42
10. Jagiellonia Białystok3935 - 45
11. Widzew Łódź3925 - 26
12. Podbeskidzie Bielsko-Biała3526 - 39
13. Lechia Gdańsk3121 - 30
14. GKS Bełchatów3134 - 36
15. ŁKS Łódź2423 - 53
16. Cracovia2220 - 41
Pokaż całą tabelę i terminarz

CKsport.pl on Facebook

   Info Enterprise, strony i sklepy internetowe               

                                


KONTAKT | O NAS | REKLAMA | do góry
© Copyright 2009 CKsport.pl Wszelkie prawa zastrzeżone.
Strony Internetowe – Info Enterprise, Kielce
Design by pawellewandowski.pl